Bajki na serio z menażerią. Wystawa Very Kobylińskiej i jej dziadka Szymona.

Data wydarzenia: 08-12-2017
Bajki na serio z menażerią. Wystawa Very Kobylińskiej i jej dziadka Szymona.

Vera Kobylińska tworzy prace inspirowane zwierzętami, głównie ukochanymi końmi (które mają specjalne miejsce i na podwórku i w artystycznej pracowni), i tutaj, w warmińskiej pracowni powstaje większość prac, które potem wędrują po całym niemal świecie.

Miłość i do sztuki i do Braci Mniejszych, jak nazywa zwierzęta, wyniosła z domu, a właśnie Dziadek, Szymon Kobyliński był pierwszym nauczycielem i przekazywał – wrażliwość na świat, jak i dawał przez ciągłą obecność zarówno ze sztuką, jak i własną twórczością, ciągłe źródło inspiracji.

Szymon Kobyliński (1927-2002), rysownik, dziennikarz, satyryk, twórca wszechstronny, który umiał: i wymyślić (z J.Przymanowskim) - Order Uśmiechu, i tworzyć pierwsze w TV dobranocki - „Opowieści z Czikunią”, być prekursorem polskiego komiksu, jak i twórcą dzieł poważnych i doskonałych pod względem ikonograficznym i merytorycznym- „Ilustrowana Kronika Polaków”.

Znany z gazet, z radia, z telewizji. Inteligent i erudyta, tworzący przez większość swojego życia zarówno humor, który do dziś pamiętamy (choćby z rysunków w „Szpilkach” czy „Polityce”). Piewca oręża i historii Polskiej w telewizji polskiej, gdzie prowadził od początku istnienia telewizji ilustrowane gawędy.

„Bajki serio z menażerią. Vera Kobylińska i Szymon Kobyliński - sztuka animalistyczna” to specjalna wystawa.

Pokazuje prace dojrzałej już artystki Very Kobylińskiej poświęcone, animalistycznej tematyce, ale także rysunki jakie swojej czteroletniej wnuczce rysował dziadek - Szymon Kobyliński.

Na wystawie będzie więc można obejrzeć całą kolekcję zachowanych rysunków w pierwszej połowy lat 80, gdzie niestrudzenie dziadek wnuczce przekazywał za pomocą ilustracji wiedzę o świecie otaczającym, szczególnie o faunie.

Niekiedy rysunki Mistrza „poprawione są” dziecięcą ręką, co sprawia, że wystawa ta jest bardzo ciepła, rodzinna i serdeczna w odbiorze, bo pokazuje kawałek prawdziwego rodzinnego życia jakie było w domu Kobylińskich.

To okazja do pokazania jak bliskie są i inspiracje, i często ścieżki w obrębie rodziny. Jak to, czym nasiąkamy za młodu, potem owocuje- w tym przypadku- jako dojrzała sztuka następnego pokolenia: już dorosłej Very Kobylińskiej.

Wystawę tą prezentujemy w Bartoszyckim Domu Kultury, nie bez powodu, właśnie w grudniu.

W końcu to ten miesiąc kojarzy nam się z tymi najbardziej rodzinnymi świętami, Bożym Narodzeniem, a także w Wigilię, jak głosi wieść- zwierzęta mówią ludzkim głosem.

Dajmy więc głos tym, którzy w obrębie jednej rodziny potrafią z taką serdecznością opowiadać o naszych Braciach Mniejszych, artystom takim jak Vera i Szymon Kobylińscy.