Natura - Rekordy Warmii i Mazur

Nasz region można poznawać na wiele sposobów. Dość oryginalnym podejściem do uprawiania turystyki jest poznawanie tego co naj..., czyli rekordów województwa warmińsko-mazurskiego. Zapewniamy, że z łatwością można ułożyć trasę wycieczki czy to samochodowej, czy rowerowej szlakiem wspomnianych osobliwości. Są to zarówno twory przyrody, jak i stworzone przez mieszkańców naszych ziem budowle. W tym dziale proponujemy Państwu wycieczkę szlakiem rekordów natury.

Zaczniemy od okolic Elbląga, od Żuław Wiślanych. Niewielka wieś Raczki Elbląskie to nie tylko najniższy punkt w regionie ale i w kraju. Miejsce leżące w  tej wsi dość łatwo odnaleźć. Prowadzą do niego drogowskazy już od drogi nr 7. Sam punkt  został oznakowany  kilka lat temu dzięki staraniom elbląskiego oddziału PTTK. Leży na obszarze depresyjnym 1.8 metra poniżej poziomu morza.

Gdyby znaki gdzieś zniknęły, co niestety zdarza się często, to dojazd wiedzie szosą z Elbląga w kierunku Żurawca. Punkt leży między zachodnim brzegiem jez. Drużno a wspomnianą szosą, około 100 metrów na wschód od niej.

W odległości około godziny jazdy samochodem od najniższego miejsca w regionie leży punkt najwyżej położony, Dylewska Góra mająca 312 m. npm. Wraz z sąsiednimi wzniesieniami morenowymi tworzy ona Wzgórza Dylewskie będące najwyższą częścią Garbu Lubawskiego. Na szczycie Dylewskiej Góry stoi konstrukcja stacji przekaźnikowej oraz wieża obserwacyjna należąca do Lasów Państwowych. Jest to element pozwalający bez trudu odnaleźć wzniesienie nawet z pociągu jadącego z Iławy do Ostródy.

Niestety, widok ograniczony jest przez las i zarośla. Najszersza panorama w kierunku północno-zachodnim też powoli zarasta „dzięki” nie przycinanemu od lat żywopłotowi na miedzy, przeradzającemu się w całkiem dorodne drzewa. Zasięg widoku można określić dość łatwo odnajdując linię kolejową Ostróda - Iława wyglądającą jak biegnąca niemal równolegle do horyzontu kreska. Linia ta leży około 20 kilometrów od Dylewskiej Góry. Znany jest przypadek dostrzeżenia ze szczytu tej góry dymów dużego pożaru w oddalonym o 75 km Elblągu, samo miasto, ze względu na ukształtowanie terenu nie jest widoczne.

Dogodny dojazd do tego rekordu geograficznego z drogi nr 52 Ostróda-Toruń w kierunku Pietrzwałdu i dalej do Wysokiej Wsi (najwyżej położonej miejscowość w regionie), gdzie niedaleko przystanku autobusowego z asfaltowej szosy należy skręcić na drogę z kostki betonowej. Najbliższa stacja PKP to Samborowo. Przy stacji zaczyna się znakowany kolorem niebieskim szlak pieszy, ale możliwy do pokonania rowerem bez dużego obciążenia. Po dotarciu do jez. Francuskiego (Sałk) należy opuścić szlak i leśną ścieżką dydaktyczną dotrzeć na szczyt Dylewskiej Góry.

 

Region nasz słynie z jezior, więc teraz o rekordach jeziornych.

Najgłębszym jeziorem regionu jest położone na Pojezierzu Iławskim na wschód od miasteczka Miłakowo - Wuksniki, majce  67 metrów głębokości.

 

Pozostańmy na tym samym pojezierzy. Leży na nim bowiem najdłuższe jezioro w Polsce, Jeziorak. Rozciąga się ono na przestrzeni 27 km.

O tym, że Śniardwy są największym jeziorem w Polsce wie każdy uczeń szkoły podstawowej, ale które jezioro leży najwyżej? To trudne pytanie nawet dla doświadczonego krajoznawcy, bowiem jest to małe zarastające jezioro przy szczycie Tatarskiej Góry (308 m. npm) samo jezioro leży na wysokości 293 metrów. Tatarska Góra należy do Wzgórz Szeskich, pasma wzniesień morenowych na wschodzie Mazur, fragmentu tzw. Mazur Garbatych. Dotrzeć tam najdogodniej piechotą lub rowerem kierując się z Gołdapi szlakiem zielonym w kierunku południowym.

Wycieczka szlakiem historii naturalnej nie może pominąć największego głazu narzutowego w regionie. Największy eratyk na Warmii i Mazurach, który przybył przyniesiony przez lodowiec ma rzeczywiście imponujące rozmiary. Leży on w warmińskim miasteczku Bisztynek we wschodniej jego części, za zabudowaniami ulicy kolejowej (do 1945 roku Bisztynek miał połączenie kolejowe). Obwód granitowego głazu wynosi 28 metrów a wysokość 3.2 m. Nosi on nazwę "Diabelski Kamień", gdyż diabeł miał go przynieść z dalekiej Italii. Inna jego nazwa to Kamień Biskupi w nawiązaniu do nazwy miasta wywodzącej się od słowa "biskup". Ten związek nazewniczy bardziej widoczny jest gdy przytoczy się niemiecka nazwę miejscowości Bischofstein. (Bischof – biskup).

Obecną wycieczkę w wyobraźni szlakiem największych dokonań natury w regionie zakończymy przypominając największą rzekę województwa. Łyna – ta najdłuższa rzeka Warmii i Mazur nie płynie w całości w Polsce. Jest to interesujący ciek począwszy od źródeł, które usytuowane są w malowniczym wąwozie. Spacer w tamtym miejscu ułatwia znakowany szlak pieszy, pozwalający zwiedzić unikalny i robiący duże wrażenie na zwiedzających rezerwat erozji wstecznej z licznymi, malowniczo wypływającymi strużkami wody łączącymi się w coraz większy potok.

Łyna to również ciekawy szlak kajakowy o dużej różnorodności i rozmaitym stopniu trudności (między jez. Ustrych a wsią Ruś rzeka ma charakter górski). Nad tą rzeka położone są miasta zabytkowe: Olsztyn, Dobre Miasto, Lidzbark Warminski, Bartoszyce, Sępopol w Polsce i Frydląd znany z bitwy w czasach napoleońskich ( niem. Friedland, ros. Prawdinsk), Allenburg (ros. Drużba), Welawa słynna z traktatu z 1657 roku (niem. Wehlau, ros. Znamieńsk) u ujścia Łyny do Pregoły.

Łyna jest pracowitą rzeką. Po polskiej stronie woda rzeki napędza turbiny pięciu elektrowni. Największa siłownia wodna na tej rzece jest po stronie rosyjskiej we Frydlądzie. Pochodząca z początków XX wieku elektrownia wodna wiele lat po wojnie stała zdewastowana przez Rosjan, lecz ostatnio ponownie ją wyremontowano. Cofka jeziora zaporowego tej hydroelektrowni sięga miasta Sępopol.

Oczywiście rekordów stworzonych przez naturę można znaleźć znacznie więcej. Wymieńmy choćby stare drzewa, największa puszczę regionu Puszczę Piską, czy najwyższe wzniesienia poszczególnych grup wzgórz morenowych. Jest to tylko jeden ze sposobów spojrzenia na atrakcje turystyczne województwa warmińsko-mazurskiego.

Źródło: W-M ROT / Marian Jurak
Fot. W-M ROT